Adrian Smith i jego pasje – Iron Maiden, gitary i ryby

22 września 2020 Paulina 0

Adrian Smith, jeden z moich bohaterów i ulubionych gitarzystów oraz członek legendarnego Iron Maiden w zupełnie nowej odsłonie! Jego dokonania muzyczne są doskonale znane wielbicielom ciężkiego grania. Teraz debiutuje on w świecie literatury, prezentując swoim fanom autobiografię pt. “Adrian Smith. Giganci wód i rocka. Opowieści gitarzysty Iron Maiden” (https://www.taniaksiazka.pl/giganci-wod-i-rocka-opowiesci-gitarzysty-iron-maiden-adrian-smith-p-1421955.html).

Giganci wód i rocka – ryby w roli głównej

Czego można się spodziewać, czytając tę lekturę? Wbrew pozorom nie należy nastawiać się wyłącznie na różne historie o karierze muzycznej. Owszem, wspomnienia i ciekawe anegdoty z nią związane przewijają się w tej książce, mimo to stanowią one tło dla innej pasji Adriana Smitha, wędkarstwa. To podróż do świata wędek, dużych i małych ryb, egzotycznych jezior, mórz i rzek oraz akwenów umiejscowionych w dużych miastach. Jeśli komuś wydaje się, że będzie to nudna lektura o kimś, kto całymi dniami bez ruchu siedzi nad wodą i wędkuje, to się myli.

Adrian Smith z werwą i humorem opowiada o swoich przygodach z łowieniem ryb. Kiedy gitarzysta cofa się do czasów swojego dzieciństwa i pierwszych wypraw z ojcem na ryby czytelnik ma okazję poznać kilka nieznanych wcześniej faktów z młodzieńczych lat muzyka – nie tylko związanych z wędkowaniem. Świetnie uzupełnia to inne informacje, które można o nim znaleźć w różnych książkach i publikacjach. To samo można powiedzieć o późniejszych czasach – ze wskazaniem na lata 80. i 90. Druga ze wspomnianych dekad jest interesująca ze względu na to, że praktycznie przez cała lata 90. Adrian Smith był poza Iron Maiden, do zespołu powrócił w 1999 roku, także możliwość przeczytania co robił w tamtym okresie, okazała się dla mnie niezwykle ciekawa. Nie oznacza to, że nowe millenium pozbawione jest świetnych opowieści. Całość jest naprawdę bardzo dobra.

Muzyka i wędkarstwo – nieodłączny duet towarzyszący Adrianowi Smithowi

Czytając książkę, czuje się, że wędkowanie to prawdziwa pasja gitarzysty. Nawet jeśli ktoś nie łowi ryb, tak jak i ja, to może oczekiwać wspaniałej lektury, która wciąga. Może przydałoby się w tym wszystkim więcej historii o Iron Maiden i innych zespołach Adriana, lecz nie będę narzekał. Dobrze się bawiłem podczas czytania, więc uważam, że książka spełniła swoje zadanie znakomicie. Sięgnijcie po nią, bo warto. Nie brakuje w niej wesołych anegdot Smitha. Wspomnę chociażby o wędkowaniu, w którego trakcie gitarzysta przeszkodził w łowieniu ryb innej legendzie muzyki, Robertowi Palmerowi. Jak dalej potoczyła się ta opowieść? Przeczytajcie książkę i się przekonajcie!

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com